Dlaczego większość prezentów nie przetrwa
Problem nie leży po stronie dziecka. Problemem jest stos.
Na dziecko w świąteczny poranek spada nietypowe zadanie. W ciągu jednej godziny pojawia się dwadzieścia nowych przedmiotów, a każdy z nich domaga się reakcji. Nie ma dość uwagi dla wszystkich. Na część prezentów dziecko patrzy naprawdę uważnie. Większość otrzymuje uprzejme spojrzenie, podziękowanie i odłożenie w stronę kolejnego pudełka.
To, co odróżnia prezenty, które przetrwają ten poranek, nie jest ich wygląd pod choinką. Chodzi o to, czy mają coś, do czego dziecko może wrócić gdy emocje opadną. Zabawki, które zostają, to te, które w marcu nadal mają znaczenie.