Co mówią rodzice
Jedno pytanie, które słyszymy po sześciu miesiącach.
Gdy klient pisze do nas kilka miesięcy po otrzymaniu personalizowanego garażu, zwykle pierwsze, o czym wspomina, to: nikt się o niego nie kłóci. Nigdy nie jest to coś, czego się spodziewają. Zakładają, że personalizacja to miły detal, przejaw staranności w wykonaniu. Ale to, co zgłaszają, to zmiana zachowania.
Spersonalizowany garaż sprawia, że dziecko czuje, iż naprawdę należy do niego — w sposób, w jaki zwykły, nawet drogi, nigdy nie będzie. Rodzeństwo wie, że nie powinno go sobie przywłaszczać. Dziecko wie, że ma o niego dbać. Zabawka staje się traktowana jako jego zamiast jako „wspólna w pokoju zabaw”. W domach z trójką dzieci ludzie wysyłają zdjęcia dwóch spersonalizowanych garaży stojących obok siebie i piszą: „w końcu, koniec kłótni”. To jest prawdziwa funkcja.




