Co dzieje się w szóstym miesiącu
Zwykłe zabawki stają się szumem tła. Spersonalizowane nie.
Najważniejsza ocena prezentu nie dzieje się rankiem po rozpakowaniu. Każda zabawka wypada dobrze, gdy jest nowa. Prawdziwy test przychodzi po sześciu miesiącach, zwykłego wtorku, kiedy niczego się nie świętuje. Co wciąż jest w pokoju? Po co dziecko nadal sięga?
Szczera odpowiedź, niemal zawsze, brzmi: zostaje to, co ma znaczenie. Nie to, co było najgłośniejsze pierwszego dnia. Nie to, co miało najwięcej funkcji. To, co niesie znaczenie, a więc nadal jest używane. Personalizowany drewniany garaż niesie znaczenie od pierwszej chwili i go nie traci. Imię jest tam cały czas. Drewno nie blaknie. Auta nadal pasują dokładnie tak, jak wtedy, gdy dotarł.
Zwykłe zabawki przechodzą do kategorii rzeczy w pokoju. Ta z imieniem zostaje w kategorii moja. I to jest cała różnica — i wcale nie mała.





