Dlaczego „sprzątnij” nie działa
Problemem nie jest polecenie. Problemem jest miejsce docelowe.
Polecenie sprzątania nie działa z przyczyny strukturalnej. „Sprzątnij swoje samochodziki” zakłada, że istnieje konkretne miejsce, do którego mają trafić. Nie istnieje. Jest pudełko po butach, może, albo jakiś ogólny obszar sypialni, luźno kojarzony z zabawkami. Żadne z tych miejsc nie jest celem. Żadne nie mówi dziecku, gdzie dokładnie należy odłożyć konkretny samochodzik.
Garaż z konkretnymi miejscami to zupełnie inny zestaw instrukcji. Nie mówi „sprzątnij”. Mówi „niebieski Lamborghini idzie do drugiego rzędu, trzeci od lewej”. Dzieci, które opierają się pierwszemu poleceniu, często akceptują drugie bez dyskusji, bo drugie jest interesujące. Porządkowanie kolekcji w konkretnych miejscach to forma zabawy, a nie obowiązek. To samo dziecko, które nie odłoży samochodzików do pudełka po butach, potrafi przez dwadzieścia minut reorganizować garaż według koloru albo prędkości.
Systemu nie trzeba egzekwować. On po prostu musi istnieć. To jedyna zmienna, która ma znaczenie.




